Bieszczady. Tam gdzie diabły, hucuły i ukraińce

Dodaj recenzję:
  • Producent: libra.pl
  • Waga: 0.4 kg
  • Dostępność: Jest
  • 39,00 zł

Stanisław Kryciński

Bieszczady. Tam gdzie diabły, hucuły i ukraińce

232 strony formatu A5 (20,5 x 13,5 cm), oprawa twarda. 105 ilustracji czarno-białych, w tym zdjęcia Autora w młodym wieku, 8 map i planów. załącznikowych planów miast i map. Wydawnictwo Libra.pl, wydanie I,  Rzeszów 2014

ISBN: 978-83-63526-48-1

Stanisław Kryciński

Bieszczady. Tam gdzie diabły, hucuły i ukraińce

232 strony formatu A5 (20,5 x 13,5 cm), oprawa twarda. 105 ilustracji czarno-białych, w tym zdjęcia Autora w młodym wieku, 8 map i planów. załącznikowych planów miast i map. Wydawnictwo Libra.pl, wydanie I,  Rzeszów 2014

ISBN: 978-83-63526-48-1

Zamiast silić się na opis książki, najlepiej oddać głos Autorowi.
„Od 40 lat trwa moja przygoda z Bieszczadami. Oczywiście za-cząłem ją od zdobywania bieszczadzkich szczytów, ale szyb-ko zauważyłem, że historia tych gór skrywa się w dolinach. W1977 r. rozpocząłem dokumentowanie jej śladów. Trzy lata później poprowadziłem pierwszy obóz o nazwie „Nadsanie" w ramach akcji „Opis" wykonywanej przez Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich z Warszawy. W trakcie sześciu dwutygodniowych obozów wykonaliśmy inwentaryzację kra-joznawczą większości wsi na terenie Pogórza Przemyskiego i Bieszczadów. Od 1987 r. przez kolejnych 12 lat prowadziłem obozy „Nadsanie", których uczestnicy dokonali renowacji na-grobków i figur przydrożnych w czterdziestu wsiach Bieszcza-dów i Beskidu Niskiego. W sezonie 1999 i 2000 odbyły się dwa obozy archeologiczne badające pozostałości wsi Berehy Górne. W czasie tych wszystkich lat każdą wolną chwilę poświęcałem na wyjazdy w góry, by dokumentować to co jeszcze zostało po wysiedleniach w lat 1945-1947. Część zdobytej tą drogą wiedzy zawarłem w kilku książkach o tematyce obejmującej Bieszcza-dy, Pogórze Przemyskie i Beskid Niski. Były to przewodniki lub monografie krajoznawcze. Teraz, gdy bliżej mi już do grobu niż do kołyski, zdecydowałem się na trochę wspomnień, ale znaj-dziesz tu Drogi Czytelniku dużo więcej historii tej krainy, niż hi-storii moich z nią spotkań. Niewątpliwie jest o wiele ciekawsza. Bo Bieszczady nie tylko są piękne ale i niezwykle interesujące.”